Strony

piątek, 28 czerwca 2013

U progu nowego .

Dziś krótki wstęp, do tego co chciałam Wam kochani niebawem pokazać W CAŁEJ OKAZAŁOŚCI. Czyli wstępne próbki tego, co trwało 2 miesiące. Zawierucha była duża. Cały remont, przeprowadzany był w 3 etapach z krótkimi przerwami pomiędzy i trwał od początku maja do końca czerwca.

ETAPY:
1.Demolka, wyburzanie ścian i drzwi,
zrywanie podłogi i starej glazury.
Połączenie małego przedpokoju z małą kuchnią.
 Wyburzanie "ślepego" okna między kuchnią a pokojem.
Nowe okablowanie i wygładzanie ścian.
Kładzenie glazury i gresu
oraz maskowanie tego, co miało być niewidoczne dla oczu.
Na koniec malowanie połączonej części 
kuchenno-przedpokojowej.
2. Kupno i montaż nowych mebli kuchennych, malowanie pokoju i łazienki.
          3. Montaż nowych drzwi do łazienki i małego pokoju.
Prace wykończeniowe.

A teraz troszkę fotek z cyklu:
jak to było i jak jest.
ZAPRASZAM :)







Na otwarcie nowej kuchni, w całej okazałości zapraszam niebawem. Mam nadzieję,że mnie odwiedzicie. Będę czekała na wszystkich gości z niecierpliwością i niepokojem.

Buziaki serdeczne i do szybkiego zobaczenia. Pa, pa :)))

45 komentarzy:

  1. Jasno i przestrzennie. Podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszło fantastycznie, kochana biel <3 Gratulacje! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na jutro, pokażę więcej ;)))
      Pozdrawiam :)))

      Usuń
  3. Biel, biel i jeszcze raz biel + prostota form i oszczędność kształtów = niesamowita zmiana! in plus oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nareszcie coś widać!!Cudowna przemiania!Dosłownie inny świat !Teraz to będzie prawdziwe gniazdko Iwojki jaką znam :)Mebelki,glazura,zlewozmywak czy bateria ,,,bosko!!coś dla mnie!)A lampy typowo Iwojkowe!!Czekam na więcej!!Buziaki:)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margoniu, w niedziele wyjeżdżam na tydzień w rodzinne strony, dlatego obiecuję że jutro pokażę całą kuchnię:)Nowy post już mam przygotowany.
      To prawda że inny świat. Ta stara kuchnia to był jeszcze spadek po poprzednich właścicielach. Właściwie nic tam nie ruszałam odkąd tu mieszkam. Nie było kaski na taki wymarzony remont. Dlatego tak się teraz cieszę z tej swojej nowej kuchni :)))
      Dzięki za miłe słowa i ściskam mocno!

      Usuń
    2. Ja też się ogromnie cieszę i cały czas po cichutku mocno Ci kibicowałam!!Chociaż znam Twój gust i wiedziałam,że to będzie tak jak dla mnie,hihihi,,:)))))))))))))

      Usuń
    3. Wiem Margoniu, czułam twoje wsparcie!!!

      Usuń
  5. Cudownie! Wiedziałam, że będzie biała; czułam, że fronty będą takie prosciutkie i eleganckie; byłam pewna, że będzie tak pięknie, z pomysłem i smakiem :)
    Gratuluję! wyszło wspaniale!
    Uściski.. mam nadzieje, że Cię ten remont nie wykończył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HI, HI. Jeszcze nie wykończył - twarda sztuka jestem i lubię się zajmować każdym szczegółem remontu.Wszystko było pod moją ścisłą kontrolą i według moich dokładnych wytycznych. Fuszerki nie było. Zresztą mam fantastyczną ekipę remontową, która dokładnie wie co robi - sprawdzona od lat.
      A jutro zapraszam na taką prawdziwą inaugurację, na blogu!
      ŚCISKAM :)
      PS. moje wścibstwo nie zna granic a kiedy ta data ważna będzie?
      Mogę wiedzieć , bo mnie normalnie zżera...? ;)))

      Usuń
    2. hihi,,,ja wiem,,ale już idę po Ellinkę,,aby Ci oznajmiła!!

      Usuń
    3. No to się ma rozumieć, że kontrola musi być :) u mnie jest dokładnie to samo hihihi :) co ci faceci by bez nas zrobili hihi
      Jutro będę na pewno! przyjdę na parapetówkę z flaszką hihih

      13 lipca Iwojko ;)

      Usuń
    4. I ja też będę obecna na parapetówce:)!!Oczywiście

      Usuń
    5. No dziewczyny na Was ( nie ukrywam) czekam najbardziej!!! :)))
      A 13 to świetna data - dla mnie trzynastki zawsze są szczęśliwe i tego życzę Tobie Elleńko !!! Cholera (ups) ale to już blisko, WOW!!! Już sobie Ciebie wyobrażam,taką śliczną... :))))

      Usuń
    6. Kochana! dziękuję :)
      dla mnie też 13 szczęśliwe :) a tu jeszcze rok 13 :) to już dwie trzynastki :)

      Będziemy jutro obie z Margo ;)

      Usuń
    7. Że będzie śliczna???Mało powiedziane!!Będzie powalająco śliczna!!!

      Wyczekuję następnych fotek Iwojko,,czekam bardzo :))

      Usuń
  6. woow!! :):)
    Przepiękna kuchnia!
    Zmiany są powalające.
    Jest dużo duzo lepiej, ale to każdy widzi :D
    Zrobiliście kawał dobrej roboty :)
    Czekam na więcej :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło - moc serdeczności :)

      Usuń
  7. CUDOWNIE!!! Bardzo piękna,jasna kuchnia i cała reszta też super! Pobudziłaś moje zmysły i chcę jeszcze!! Nie każ mi długo czekać :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana - jutro obiecuję więcej :)

      Usuń
  8. Jestem zachwycona efektem :)Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje, wyszlllło świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam jutro na uroczyste otwarcie ;)

      Usuń
  10. wow! rewelacja! teraz wszystko wygląda idealnie... w życiu nie powiedziałabym, że to to samo mieszkanie:) uściski i udanego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja się właśnie czuję zupełnie inaczej w swoim domu :)
      Jutro stawiam dobre winko Scraperciu!

      Usuń
  11. Kochana - wyszło rewelacyjnie - wszystko takie piękne , dograne , cudowne - bardzo się cieszę ,że Masz już tyle zrobione :) ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za kibicowanie, pozdrawiam bardzo cieplutko :)))

      Usuń
  12. Przestępuję z nogi na nogę... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JUż dziewczynki, już :))))
      Zapraszam na kielicha;)

      Usuń
  13. Hej, no wielkie uznanie dla determinacji i pomysłu:)) Pięknie przemyślana kuchnia i najlepsze co mogliście co zrobić, to to wyburzenie ślepego okna... :))) Kuchnia dosłownie jak z zupełnie innej bajki, jak nie to samo pomieszenie... to wspaniałe sprzątnąć gruz i zacząć użytkować coś, co kosztowało tyle pracy, a teraz zachwyca na każdym kroku. Pewnie, podobnie jak ja, jeszcze długo będziesz porządkować mieszkanie po tej rewolucji, ale warto, zdecydowanie warto było!!!:)))) Pięknie, z klasą:)
    I widzę lampion!!:))) Ślicznie Kochana:))) Bardzo się cieszę, ze znalazł się w Twoim nowym wnętrzu:))))

    Będę zaglądać i wyglądać nowych ujęć :)))
    xoxo
    pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A! Ja też wybrałam biały piekarnik ;)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za tyle pokrzepiających, miłych i ciepłych słów. Twój lampion wisi na honorowym miejscu!!! Będzie o nim odrębny post i o twojej cudownej szklanej rameczce też :)))). Uwielbiam te rzeczy od ciebie - UWIELBIAM!!!
      ZAPRASZAM NA LAMPKĘ WINA do nowej kuchni - będziemy opijać :)))

      Usuń
  14. To się nazywa efekt ŁAŁ, jestem pod ogromnym wrażeniem!!! Zdardź proszę, skąd te cudowne kryształowe lampy... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mi miło Aniu.
    Lampy kupiłam w Scandi Concept.
    Ściskam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. kocham takie metamorfozy!
    brawo- kawa dobrej roboty :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam serdecznie.