Strony

wtorek, 4 czerwca 2013

Projekt - kuchnia .

Długo mnie z Wami nie było. Ale tym razem jestem,tak myślę, usprawiedliwiona. Od początku maja w moim małym domku praca wre. Najpierw pakowanie w pudła całego dobytku kuchenno-przedpokojowego. Potem ogólna demolka, wyburzanie ścian, ponieważ zadecydowałam, że połączę przestrzeń przedpokoju, ślepej kuchni i salonu w jedno. Dalej, nie ma się co rozpisywać, bo każdy wie jak to jest przy pracach remontowych. Jedynym mankamentem, że na tej małej przestrzeni, musi się toczyć całe moje codzienne życie w sposób jak najbardziej zbliżony do normalnego;). Niestety, nie miałam możliwości wyniesienia się z domu na ten uciążliwy czas. No i już miesiąc tak sobie mieszkam  na pudłach, w lekkim chaosie i pyle, bez gazu i kuchni na której można by było zrobić obiad. Ale dosyć, nie ma co narzekać, bo wszystko idzie ładnie ku końcowi. Mój wymarzony remont od lat wielu , w końcu nabiera realnych kształtów. I to jest mój sukces! Bo wreszcie będę miała wszystko nowe i pachnące świeżością. A w porównaniu z moją starą kuchnią (którą nigdy na blogu nie pokazałam, trochę ze wstydu, a trochę z zazdrości i podziwu do wszystkich Waszych ślicznych kuchni) to będzie dla mnie jak skok w kosmos i przejście w inny wymiar :))).


A TERAZ Z PRZYJEMNOŚCIĄ ZAPRASZAM NA
PIERWSZE OGLĘDZINY TEGO 
CO JUŻ JEST.




Powyżej atrapa mojej lampy w skali 1:1
w wykonaniu własnym :)


... i próby kolorystyczne.



Całe oświetlenie też już czeka w paczuszkach na swoją kolej.


Mebli jeszcze nie ma ale dywanik - jak najbardziej już jest!
Na nowe drzwi też cierpliwie jeszcze czekam.



I namiastka mojego i tak już ogarniętego bałaganu.


Już nie jest źle prawda?
Coraz bliżej końca.
A
   było tak... 



Teraz czekam na montaż szaf i szafek. Będzie też malowanie pokoju - zwanego szumnie salonem ;). Będzie montaż nowych drzwi do pokoiku i łazienki. A potem oczywiście czekają na mnie porządki, porządki, porządki. Czyli wolny czas na najbliższe dni jak najbardziej zaplanowany i zapełniony!

*
POZDRAWIAM WAS BARDZO SERDECZNIE :)

sobota, 1 czerwca 2013

Mali przyjaciele i slów kilka o remoncie.

Hejka kochani. Nie myślcie sobie, że o Was zapomniałam. Mam nadzieję,że i Wy o mnie troszkę pamiętacie. Zaraz się tu usprawiedliwię, czemu mnie nie ma tak długo. Otóż u mnie ostatnio bardzo remontowo. Cały maj moja kuchnia marzeń nabierała realnych kształtów. Czekałam na to długo, nawet bardzo długo. Wreszcie upragniony remont się ziścił a raczej ziszcza cały czas, bo jestem na półmetku. Niedługo na pewno coś pokażę na blogu a na razie bardzo, bardzo serdecznie Was pozdrawiam. 
*
One też czekają cierpliwie na zakończenie wszystkich prac i powrót do domu. Na szczęście na czas remontu nasze zwierzaczki zostały przygarnięte przez dobre ręce:)







BUZIACZKI WIELKIE :)



poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Alleluja, alleluja !

Świąteczny czas jeszcze trwa. Miło posiedzieć w cieple domowego ogniska, tym bardziej że za oknem wszędzie biały puch, który skutecznie zasypał wszystko. Ale przecież wiosna o nas nie zapomniała! Chyba nie zapomniała, prawda? 

A w świąteczny lany poniedziałek życzę wszystkim
radości, odpoczynku i mile spędzonego czasu.
 ALLELUJA 







*





*







*






POZDRAWIAM ŚWIĄTECZNIE
I ŻYCZĘ WSZYSTKIM DUŻO WIOSENNEGO SŁONKA.


piątek, 22 marca 2013

Moc Wielkanocy .

Choć do świąt wielkanocnych jeszcze tydzień a za oknem śnieg, który wcale nie kojarzy się z wiosną, na przekór temu wszystkiemu, dziś u mnie:
POST BARDZO WIOSENNY
Tym postem chcę nadrobić zaległości z przed roku, kiedy to świąt u mnie nie było, i nie mogłam się z wami podzielić odświętnym klimatem i miłą atmosferą. Są to dekoracje sprzed 3 lat ale nadal bardzo je lubię i chętnie wam pokażę. Była wtedy piękna aura, słonko świeciło a wiosna przyszła do nas na czas, bez ociągania i specjalnych zaproszeń. W tym roku w naszym małym domku będzie inna dekoracja i kolorystyka, i inne pomysły chodzą mi po głowie. Ale o tym sza... Na razie to tajemnica i niespodzianka. Na rezultaty zapraszam już niebawem, we właściwym, świątecznym czasie:)

*

 W roli wielkanocnego króliczka występuje
 nasza kochana Lusia!
Zapraszam.













Przedświąteczne buziaki dla wszystkich stęsknionych prawdziwej wiosny i znużonych długą, białą zimą.



NIE PODDAWAJMY SIĘ !

piątek, 8 marca 2013

Kwiaty dla dziewczyn .

Drogie panie i dziewczyny dziś nasz dzień - trzymajmy się razem ciepło. Za oknem ziąb, pada śnieg a dachy znowu pokryte białym puchem. Ech, a wczoraj było tak pięknie! Dlatego chcąc nie chcąc w  ten nasz dzień ( na dodatek zimny i pochmurny dzień), tradycji niech stanie się zadość...

... NA GOŹDZIKOWO ;)



Moc uścisków i uśmiechów :)

środa, 27 lutego 2013

Nasz przyjaciel - Azylek .

Witam kochani. Oj zasiedziałam się na długo w tych świątecznych klimatach i zaniedbałam mojego bloga - aż wstyd! Najwyższa pora obudzić się ze snu zimowego, bo przecież nadciąga WIOSNA :)

A dziś parę słów o naszym milusińskim.
W naszym domowym zaciszu jest wielu małych przyjaciół. To jeden z nich - Azylek. A dlaczego Azylek? Bo przygarnięty został przez córkę z Ptasiego Azylu z warszawskiego ZOO. Tam trafił po przejściach, z poszarpanym skrzydełkiem, w asyście straży miejskiej. Teraz, od 3 lat mieszka u nas, z resztą ptasiej ferajny i jak widać  ma się całkiem dobrze.






*
Tu w towarzystwie z Milusiem.


*



*


Ściskam Was mocno!